Sojusz Lewicy Demokratycznej

Blogosfera

Polityka to nie geometria.

Data dodania: 2015-10-11 13:21

Kiedy rozmawiałem ostatnio z jedną z moich klientek, zadałem jej pytanie. A Pani… mogłaby zostać politykiem? Nie- odpowiedziała,  przede wszystkim dlatego, że nie umiem przegrywać. Zdanie tym bardziej cenne, bo pochodzi od osoby której intelekt i instynkt cenię sobie wysoko.  Ta właśnie umiejętność, cecha niezbędna, będzie w tych wyborach decydować o tym kto wygra. Kto będzie nadal istniał, albo… ulegnie zapomnieniu. Kiedy Platforma Obywatelska przebudziła się z odmętów zapomnienia po pierwszej turze wyborów prezydenckich, właśnie umiejętności przegranej jej zabrakło. Każdy następny krok i  następny z tego następstwa był stumilowo gorszy od poprzedniego. Stawał się zwiastunem nie tyle upadku partii, ile upadku stylu rządzenia .Stylu, które jest reprezentowany przez tego liberalno-chrześcijańskiego hegemona naszego parlamentu, ósmy rok z rzędu. Ostatnie wydarzenia przedwyborcze, to też wojna światopoglądowa, ideologiczna. Rozprawa moralna na temat, jak kreować siebie w mediach, jaką twarz pokazać, a także ile z tego co chcemy pokazać ma być prawdą. Wszystko to po to aby na szali strat i zysków słupki pięły  się na sam szczyt jak wzwód antycznego rzymskiego Amora. Ale wina leży po środku. Bo chciałbym też wspomnieć o centrum środka. Punkcie który można wyznaczyć w geometrii ale w polityce jest niemożliwy do osiągnięcia. Tak bardzo bowiem  po środku chciała też być platforma, tak bardzo chciała zaspokoić wszystkie nasze apetyty. Ale życie to sztuka wyboru. Wyboru które nam przychodzi dokonywać często w najmniej odpowiednich momentach. Wybór , to mechanizm pedagogiczny. To dobry mechanizm. To właśnie na skutkach tego mechanizmu uczymy się, a przez to rozwijamy. Kiedy nie dokonuje się wyborów, dzieje się coś złego. Stajemy się mętni. Niewyraźni. Niedookreśleni. A przez to, ciężko cokolwiek o Nas powiedzieć. Pamiętajcie ! Bakterie zapalenia płuc są w nas każdego dnia. Ale atakują tylko  wtedy , gdy organizm nasz jest osłabiony. Najmniejsze osłabienie, a wtedy ognisko zapalne będzie zataczać coraz szersze kręgi. Organizm trawią różnego rodzaju choroby. Ale wybory parlamentarne to choroba bardzo przebiegła, nierzadko o ciężkim przebiegu i z wieloma komplikacjami . Jestem pewien, że dla organizmów które pyszniły się znalezieniem złotego środka; tego roku epidemia choroby zakończy się dla nich terminalnie. Dlatego tak bardzo cieszę się że jestem -i staram się być prawdziwym europejskim socjalistą. Nie pogubię się, bo nie będę tracił swojego życia na rozmyślaniu jak wszystko pogodzić. Choćby dlatego, że nie będę musiał godzić rzeczy ze swej natury skłonnych do podziału. Nie pogubię się, bo dla mnie liczy się droga a nie cel tej drogi. Ale i odwrotnie. Nie pogubię się bo będę wybierał drogi które poprowadzą mnie do dobrego celu. Dlatego podczas tych wyborów- mój wybór- jest naturalny, wcale nietrudny do pogodzenia. To bardzo optymistyczne, bo mimo że teraz nie wygrywamy, nie jesteśmy na piedestałach skądinąd na chwiejnych nogach, nie kochają nas massmedia  i wielu stara się Nas nie widzieć, to przyszłość musi być nasza. Z jednego powodu: Socjaliści to dobrzy ludzie! A z tego wynika i drugie. Nasze idee są ponadczasowe, bo pochylanie się nad drugim człowiekiem zawsze będzie leżało w interesie nas samych. Jest to pierwotny akt człowieczeństwa. To stawia wszystkich, którym nie jest ciężko wyciągnąć dłoń  w wystarczająco komfortowej sytuacji. Czuję to, nadchodzą dobre dni. I mimo, że początek zimy przed nami, to ciepły wiatr ogrzewa najsroższe dni.  

 

Zobacz profil polityka: Mirosław Krzysztof Nowak

Komentarze